Strona monopetra.art rusza z wiatrem na fale….

Nowa cyfrowa opowieść, której życie nie zaczyna się w garażu..

Narodziny strony monopetra.art nie odbywają się w garażu, ale na środku morza, na żaglówce, pomiędzy Mykonos a Ikarią. Na pamiątkę tego wydarzenia umieściłam rysunek w butelce z niezbędnymi objaśnieniami we wszystkich dwudziestu siedmiu językach i oddałam ją wodzie. Szczęśliwy będzie ten, kto ją znajdzie. Chciałabym, żeby się ujawnił, gdy ją otworzy, a wtedy wydarzenia wokół tych cyfrowych narodzin staną się jeszcze bardziej ciekawe.